Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Łukasz Medeksza > Z mostem czy bez, Wielka Wyspa zmieni swoje oblicz...
BLOG
Targetem Mostu Wschodniego wcale nie są mieszkańcy Wielkiej Wyspy. Obwodnica Śródmiejska może będzie domknięta, a może nie - nie ma to większego znaczenia. Wielka Wyspa na zawsze zmieni swój charakter. Ale jej mieszkańcy nie stracą na tym, a zyskają. Jak to możliwe?

W gorących dyskusjach o planowanym Moście Wschodnim zderzają się (i nagłaśniane są) dwa stanowiska: ratuszowy PR oraz obawa mieszkańców części Wielkiej Wyspy przed zmianami, jakie spowoduje ta sporna inwestycja. Oba stanowiska mają charakter cząstkowy i skupiają się na roztrząsaniu szczegółów, nie widząc (lub nie chcąc dostrzec) szerszego kontekstu połączenia Wielkiej Wyspy z południem miasta.

Ratuszowy PR oscyluje pomiędzy triumfalizmem (most musi powstać, decyzja dawno zapadła, dyskusje nie mają już sensu) a słodką zachętą (ten most jest dla was, dla waszego dobra). W wersji triumfalistycznej jest wyrazem arogancji (mam wrażenie, że Most Wschodni to jedna z największych porażek obecnych władz Wrocławia na polu komunikowania się z mieszkańcami, a więc głównymi użytkownikami przestrzeni miejskiej). W wersji słodkiej jest - w najlepszym razie - półprawdą.

Z kolei opór części mieszkańców Wielkiej Wyspy jest przez nich fatalnie artykułowany publicznie. W efekcie, Wielka Wyspa (jako całość) dorobiła się już wizerunku uroczej, ale zapyziałej wiochy zamieszkanej przez stetryczałych, samolubnych pieniaczy, którzy blokują prężny rozwój nowoczesnego miasta.

A przecież w całym tym sporze chodzi o coś innego. I na dłuższą metę obie strony - i władze miasta, i mieszkańcy Wyspy - mogą tylko zyskać. Wystarczy dostrzec wspólny interes w przewidywalnej dalszej ewolucji tego obszaru. Bo jeśli spojrzymy nań systemowo, zrozumiemy, że Most Wschodni jest tylko jednym z wielu elementów układanki.

Jak zmieni się Wielka Wyspa? Najprościej i najwdzięczniej odpowiedziała na to pytanie (acz nie wprost) Hana Cervinkova, prezeska Hali Ludowej, w kwietniowej rozmowie z Radiem Wrocław. Posłuchajcie koniecznie.

Gdy tak słucham sobie Cervinkovej, to "nabieram przekonania graniczącego z pewnością", że przyszłym sercem Wielkiej Wyspy będzie właśnie Hala Ludowa z przyległościami - jako wielkie centrum rekreacyjno-kongresowe. Cervinkova chce tam przyciągnąć tzw. turystów biznesowych, którzy "podróżują nie za wypoczynkiem, a za pracą". - Udział turystyki biznesowej w całej turystyce w Polsce wciąż zwiększa się. To ogromny biznes. Bardzo ważny dla rozwoju miast i obszarów miejskich - podkreśla szefowa Hali.

Dlatego w pawilonie przy Pergoli powstaje Regionalne Centrum Turystyki Biznesowej. - Będzie w nim można jednocześnie zmieścić prawie 3 tys. osób - opowiada Cervinkova. - Będą dwie duże sale, trzy mniejsze i dwie restauracje - każda na 150 osób.

Centrum ma ruszyć już we wrześniu 2010 r. Ale Cervinkova chce, by Hala z otoczeniem były nie tylko ośrodkiem kongresowym (i eventowym - wszak sama Hala to także m.in. sala koncertowa i sportowa), ale też "rekreacyjnym sercem Wrocławia". Po to jest tam śpiewająca fontanna, która ma być w zimie lodowiskiem, po to są planowane restauracje, po to działa giełda staroci. Dodajmy do tego Park Szczytnicki i zoo, a uzyskamy faktycznie ogromny kombinat do spędzania tzw. wolnego czasu.

Czego brakuje w tej wizji? Zaplecza.

Dlatego Cervinkova narzeka, że do czasu otwarcia centrum nie uda się wybudować kilkupiętrowego parkingu obok Hali. Ale jest w planach. Każdy z nas wie też, co dzieje się na Moście Zwierzynieckim, na Wybrzeżu Wyspiańskiego, czy na ul. Wróblewskiego podczas dużych imprez w Hali i obok niej - zarówno jeśli chodzi o dojazdy i wyjazdy (samochodem, czy komunikacją miejską), jak i o parkowanie.

Dlatego uważam, że głównym targetem Mostu Wschodniego nie są mieszkańcy Wielkiej Wyspy, a obecni i przyszli, zewnętrzni użytkownicy Hali i jej przyległości. A więc przede wszystkim owi "turyści biznesowi", o których opowiada Cervinkova oraz widzowie koncertów, fontanny, czy meczów organizowanych w samej Hali.

Najważniejsi są jednak "turyści biznesowi". Dlaczego? Bo: a) są potencjalnie najbardziej majętni spośród gości Hali; b) nie będą wpadać na Wielką Wyspę na kilka godzin, a być może przynajmniej na dwa dni. Myślę, że wielu czytelników mojego tekstu również czasem uprawia taką "turystykę konferencyjną" i świetnie wie, na czym ona polega.

I w tym właśnie upatruję wielką szansę dla mieszkańców Wielkiej Wyspy. Bo brakującym zapleczem Hali jako przyszłego serca tej części miasta nie są tylko drogi (w tym Most Wschodni) i parkingi, ale także miejsca noclegowe, knajpy, punkty usługowe i sklepy. Mówiąc krótko: wspólnym interesem władz miasta i mieszkańców Wielkiej Wyspy jest przyciąganie jak największej liczby "turystów biznesowych" i zaoferowanie im takiego zaplecza, by chcieli pozostać na Wyspie jak najdłużej.

To oczywiście świetna wiadomość dla każdego, kto ma jakieś nieruchomości w tamtej części miasta. Dziwię się, że władze Wrocławia nigdy nie sięgnęły po ten argument w sporach z mieszkańcami Wielkiej Wyspy.

Nie ma co ukrywać: jeśli mój hipotetyczny scenariusz ziści się, Wyspa całkowicie zmieni swój charakter. Ale można na tym tylko zyskać. Dlatego Most Wschodni przyda się jej mieszkańcom. Ale nie po to, by "mogli z niej łatwo wyjechać", a po to, by "ich klienci mogli do nich szybciej przyjechać".

KOMENTARZE
1.
06 grudnia 2009, 13:14
A czy mieszkańcy Wielkiej Wyspy to sklepikarze marzący o odwiedzinach bogatych turystów? Nie, oni w swoich willach mają głęboko gdzieś tych biznesmenów z Hali - i nic dziwnego. Takim tekstem jak ten możesz ich tylko przestraszyć. Na ich miejscu zrobilbym duzo, zeby okolice Hali w zadne centrum sie nie zamienilo.
2.
06 grudnia 2009, 22:03
Oczywiście że taka jest przyszłość niemal każdego obiektu wpisanego na listę Unesco. A co dopiero wielkiej widowiskowej hali... Ale moim zdaniem ta najbardziej hałśliwa i widoczna część mieszkańców Wielkiej Wyspy po prostu nie chce słyszeć o jakiejkolwiek zmianie. I w takim przypadku na dialog pozostaje niewiele miejsca.. A swoje trzeba robić i most (drogi, koleje etc) budować
3.
06 grudnia 2009, 22:56
@ Rybitzky, Jedni obrażą się na Halę, inni na niej zarobią :) Zaś centrum kongresowe i tak powstanie, i to niemal zaraz.

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
Oto wysunięta placówka wrocławskiego bloga "Piąta Władza". Założyłem go w maju 2006 r. wraz z Arturem Chodzińskim. Dziś wspomagają mnie Patrycja Gowieńczyk (na co dzień w agencji PR-owskiej Apple Tree) oraz Dominik Panek (Polskie Radio Wrocław). Piątą Władzę można znaleźć tu: http://5wladza.blogspot.com/
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.